20 mln szczepionek do końca czerwca – w końcu widać koniec kłopotów z pandemią

Dziś przed nami dużo danych o inflacji. O dziesiątej pojawią się informacje z GUS o tej naszej, krajowej, a godzinę później Eurostat poda wstępne dane o inflacji w strefie euro. Wiadomo, że i tu i tu mamy zobaczyć wzrost inflacji i że generalnie w Polsce będzie ona znacznie wyższa niż w strefie euro, bo tak jest od wielu miesięcy. Inwestorzy giełdowi będą mieć do skonsumowania nową strategię rozwoju CD Projektu, a na rynkach zagranicznych będą reagować na doniesienia o tym, że wcześniejsze doniesienia o zmianie nazwy przez Volkswagena były tylko żartem. W tej chwili na giełdach azjatyckich i na kontraktach na indeksy europejskie i amerykańskie dominują spadki.

Szykuje nam się ogromne przyspieszenie w procesie szczepień przeciwko koronawirusowi COVID-19. Według informacji podanych na konferencji prasowej rządu tylko w kwietniu do Polski ma dotrzeć co najmniej 5,6 mln szczepionek, w tym 3,5 mln od Pfizera, 1,4 mln AstraZeneki, blisko 0,5 mln Moderny i pierwsze 300 tys. preparatów z firmy Johnson & Johnson. To wszystko są wielkości minimalne, już potwierdzone, a możliwe, że dostawy będą jeszcze większe i sięgną 7 milionów.

Do dzisiaj od samego początku procesu szczepień do Polski dotarło 7,1 mln szczepionek, tak więc w ciągu najbliższego miesiąca liczba ta może ulec prawie że podwojeniu. To oczywiście powinno pozwolić także na znaczące przyspieszenie szczepień.

Z kolei do końca drugiego kwartału mamy zgodnie z deklaracjami premiera Morawieckiego otrzymać 20 mln szczepionek, czyli po ok. 7 mln w kwietniu, dostawy w maju i czerwcu powinny być na podobnym poziomie.

Wg danych Ministerstwa Zdrowia w Polsce wykonano już 6 mln szczepień, a co najmniej jedno ukłucie otrzymało już blisko 4 mln ludzi. Oznacza to, że zgodnie z danymi o strukturze ludności z GUS do zaszczepienia pozostało jeszcze około 24 mln ludzi powyżej 18 roku życia. Z badań opinii publicznej wynika jednak, że około 30 proc. ludzi nie ma zamiaru się szczepić, co oznacza, że chętnych do zaszczepienia pozostało około 17 mln osób, potrzeba więc jeszcze nieco ponad 30 mln dawek szczepionki (te od Johnson & Johnson są jednoczęściowe). Skoro więc do końca czerwca dostaniemy ich 20 mln, to istnieją bardzo duże szanse, że tak jak zapowiadał we wtorek premier, do końca trzeciego kwartału zaszczepieni zostaną wszyscy chętni.

To z kolei oznacza, że istnieją realne szanse na powrót gospodarki do normalności w najbliższych miesiącach.

Artykuł pochodzi ze strony businessinsider.com.pl

fb icon